Wszystkie wydarzenia

Zakończenie przedszkola | 2013-06-24

dodane przez: Katarzyna Korgól

24 czerwca najstarsze przedszkolaki zaprezentowały się rodzicom i całemu personelowi przedszkolnemu na uroczystości z okazji zakończenia przedszkola. Po raz ostatni dzieci wystąpiły na przedszkolnej scenie i, mimo małej tremy, zrobiły to perfekcyjnie. Na koniec montażu słowno- muzycznego, nasi absolwenci zatańczyli poloneza. Cały występ widzowie nagrodzili gromkimi brawami.

Drodzy przyszli pierwszoklasiści! Życzymy Wam samych sukcesów w szkole i prosimy- odwiedzajcie nas czasami!

Zapraszamy do obejrzenia poloneza w wykonaniu starszaków: http://youtu.be/RznpW4Vd1P0

pokaż...

Wierszyki przedszkolaków | 2013-06-11

dodane przez: Katarzyna Korgól

W maju zaprosiliśmy dzieci wraz z rodzicami do wspólnej zabawy w układanie wierszyków- rymowanek. W wyniku głosowania przeprowadzonego w przedszkolu najbardziej podobał się wierszyk Martynki Bobrowskiej pt. "Pies nie-na-żarty".  

Zapraszamy do lektury wszystkich utworów.

 

Martynka Borbowska "Pies nie-na żarty"

Kora mała ciągle szczekała

wyła, skakała i ujadała

z dziećmi bawić się chciała,

bo bardzo je kochała.

 

Za kijem aportowała,

a potem go nie nie dawała.

Biegać uwielbiała, lecz słuchać nie chciała.

Dużo zjadała i wszystko obgryzała.

Z całą rodziną spacerowała

i czasem im uciekała.

 

Mama na nią krzyczała,

bo doły kopała i wszystko rozwalała,

ogródek demolowała.

Sprzedać ją chciała, ale Martynka jej zabraniała,

bo bardzo Korę kochała.

Dlatego na zawsze w naszej rodzinie została.

 

 

Lena Brych "Szalona rodzinka"

Moja rodzina jest bardzo fajna.

Tatuś wesoły, a mama- ładna.

Siostra kochana przeważnie jest.

Bawi się ze mną, szaleje też.

Czasami wspólnie dajemy czadu,

aż babcia nasza ucieka z domu.

Lubimy jednak być wszyscy razem.

Czytać, rozmawiać i śpiewać czasem.

Morał z tego wynika taki, że kochamy się jak małe kociaki.

 

Nina Foltyńska "U Niny"

Na podwórku u Niny

czerwienią się maliny.

Wyciągają główki do słońca

wciąż i bez końca.

Czekają ranka z odrobiną rosy,

By piąć się w górę

i cieszyć oczy.

Gdy wreszcie urosną

skubnę jedną taką słodką.

 

Marta Kowalczyk "Wierszyk"

Żółty motylek po łące fruwa

Cieszą się żabki, ze dziś nie nuda

Sfruń do nas motylku mały

Będziemy razem muszki łapały.

 

Maciej i Sebastian Leśniak z mamą "Kot pisarz"

W moim mieście Koniecpolu żył raz Pisarz Kot.

W swych wierszykach robił wiele dowcipósw i psot:

Murzynkowi Bambo dał igloo w prezencie,

a Słoniowi Trąbalskiemu z Pinokiem zrobił zdjęcie.

Staś i Nel nie na słoniu, a na krowie jechali.

Bolek z Lolkiem szybki przed Reksiem uciekali.

Kopciuszkowi zamiast buta zgubił koronę,

a Wielki Król Maciuś Śnieżkę wziął za żonę.

Panu Hilaremu okularów nie zgubił.

Kot przyjaciół nie miał i nikt go nie lubił.

"Nie ma rady na Kota Pisarza!"- krzyknęli

Coś z tym trzeba zrobić i robić zaczęli.

Zebrali się wszyscy, tak, jak jeden stali,

I przekornie za figle podziękowali.

Zdziwił się na to Kot Pisarz Wielki,

I na swoich piórach powiązał supełki.

"Głupio pisał już nie będę, ani żartował.

Chciałbym, zeby każdy mnie lubił i szanował"

Przeprosił Kot pisarz swoich bohaterów,

I od dzisiaj w każdej bajce przyjaciół miał wielu.

 

Alicja Nowak  "Małgosia mała gosposia"

Gdy Małgosia rano wstała

grzecznie łóżka pościelała.

Na śniadanie się zjawiła

szklankę mleka w mig wypiła.

Potem z mamą posprzątała

do przedszkola poleciała.

Grzecznie z dziećmi się bawiła

i ją pani pochwaliła.

Gdy do domu powróciła

z młodszą siostrą się bawiła.

Później grzecznie do łóżeczka

pospieszyła Małgosieczka.

 

 

Alicja Stępień "Wiosna"

Wiosna wreszcie zawitała,

Pora roku to wspaniała!

Brzęczą pszczoły, osy, bąki

I śpiewają też skowronki.

Pachną kwiaty, świeci słońce,

Dzieci bawią się na łące.

Każda chwila jest radosna,

Więc niech żyje nasza wiosna.

 

 

Błażej Kołodziejski

"Urodziny"

Uro- dziuro urodziny pójdę z mamą do małej Pauliny na jej pierwsze urodziny.

Będzie torcik, świeczuszki i placuszki.

 

"Lato"

Będzie lato, będzie słońce,

będą dzieci biegać boso po łące.

 

"Kwiaty"

W moim ogródeczku piękne kwitną kwiatki.

Ja bardzo lubią bratki i sasanki.

 

Patrycja Płatek  "O smoku poecie"

Był raz sobie pewien smok

Już do szkoły chodził rok.

    W gronie uczniów był on pierwszy,

    lecz nie umiał pisać wierszy.

    Cóż, miał doświadczenia mało,

    więc mu rymów brakowało.

Polonistki swej się bał

i ze strachu ogniem ział.

    Ale ona się nie bała

    i smokowi pomagała.

    Ba, czytała mu Norwida,

    myśląc sobie, że się przyda.

Smok zapału wiele miał

i poezję tworzyć chciał

    Wkrótce poznał Mickiewicza

    I Słowackim się zachwycał.

    Kochanowski, Tuwim, Miłosz...

    Wielu tych poetów było.

Aż raz, jawa to nie sen,

sam napisał własny tren

    Dziś smok literatem jest

    Zdobył sławę, jest the best.

 

Weronika Skiba z rodzicami "Słoneczne lato"

Po błękitnym niebie

wędruje sobie słoneczko

uśmiecha się do ciebie

i macha łapeczką.

Od rana do wieczora

pięknie zdobi świat

i wreszcie przyjdzie pora

rozwinąć mały śliczny kwiat.

Kwitną więc kwiaty na zielonej łące,

bo radośnie przygrzewa im majowe słońce.

Pracowite pszczółki i motylki kolorowe

odwiedzają kwitnące kwiatuszki majowe:

narcyze, bratki i tulipany

konwalie, jabłonie i żółte kaczeńce

niech uwiją bukiet z nich na nasze ręce.

Patrzy słoneczko na ten boży świat

i mruga do niego stokroteczki kwiat...

 

 

Antoś Korgól z mamą "Mucha i komar"

Raz mucha chwaliła się przed komarem,

Że dla ludzi ona jest najlepszym darem.

Mucha mówiła- „Jestem potrzebna ludziom niesłychanie,

Bo ja umilam im zasypianie.

Gdy ja latam, fruwam i pobzykuję sobie

Podoba się to niejednej osobie.

Zaraz wstają z fotela wygodnego

I dalej tańczyć ze mną chodzonego.

Czasem podskakują przy tym śmiesznie,

Raz pacną czymś o stół, raz o ścianę pociesznie.

Jednak w ogóle na mnie nie uważają

I omal mnie tym strasznym przedmiotem nie trafiają.

Gdy tak sobie wspólnie przed snem poskaczemy

Padamy ze znużenia i razem chrapiemy.

Bardzo lubię ludzi, bo uczą się tańczyć pilnie,

Gdy tylko skrzydłami bzyknę, oni skaczą zwinnie.

I już do ręki ów przedmiot dziwny chwytają

I dalej w klepanego razem ze mną wywijają.

A jak przy tym złoszczą się, a krzyczą,

Nie znam języka ludzkiego, ale chyba nic mi złego nie życzą?

Może z krokami sobie nie radzą trudnymi?

Ja też nie radziłabym sobie z tymi układami dziwnymi:

Podskok, prawą ręką klepią klapką w ścianę,

 Obrót za bzyczeniem przez lewe ramię,

Skradanie ciche i czekanie na dalszą muzykę,

A gdy bzyknę, skaczą do mnie szybko, dopóki nie umilknę”.

Stary komar słuchał pilnie, musze w opowieści nie przeszkadzał,

Gdy ta mówiła, on tylko się po ścianie przechadzał.

Potem podrapał się w głowę, poprawił okulary,

Bo musicie wiedzieć, że był cokolwiek stary.

Żył już na tym świecie dni 44

Długo wspinał się po szczeblach profesorskiej kariery.

Wiedział, że człowiek z owadem nie jest skory do zabawy

I co do beztroskiego zachowania muchy żywił szczere obawy.

Powiedział jej krótko, lecz tak, by zrozumiała:

„Jeśli chcesz żyć, przed ludźmi uciekaj, moja mała!”

 

 

pokaż...

Dzień Dziecka | 2013-06-03

dodane przez: Monika Gieroń

Z okazji Dnia Dziecka 3 czerwca byliśmy na pięknym przedstawieniu w Częstochowskim Teatrze im. A. Mickiewicza. Spektakl nosił tytuł "Lokomotywa II". Jak można przeczytać na stronie internetowej Teatru, jest to: "...spektakl dla dzieci i rodziców. Najwyższej klasy literatura jest też świetnym materiałem scenicznym-to co na kartce wydaje się zazwyczaj historią, ożywione na scenie zabierze Was w barwną podróż do krainy wyobraźni. Pomaga w tym muzyka. Czy wszyscy są już na pokładzie? Odjazd!". Spektakl rozpoczął się punktualnie o 11:00. Zagrany był w profesjonalnej sali teatralnej, w której zawodowi aktorzy, gra świateł i ogromna scena przeniosły dzieci w magie teatru. Przedszkolaki miały okazję posłuchać wierszy (np. Spóźniony Słowik; Słoń Trąbalski; Okulary; O Grzesiu kłamczuchu i jego cioci) z poezji dziecięcej w zabawnej, pełnej humoru interpretacji aktorów. Rekwizyty aktorów przyciągały uwagę dzieci i pomogły zrozumieć treść utworów. Również podczas spektaklu mogliśmy posłuchać piosenek. Przez godzinę byliśmy prawie nieobecni, tak zaczarował nas teatr. Do przedszkola wróciliśmy z uśmiechem i ogromną radością. Pogoda nam sprzyjała od samego ranka. Lecz to nie był koniec naszych niespodzianek, w przedszkolu czekały na nas pyszne lody i prezenty.

pokaż...

Wycieczka do Państwowej Straży Pożarnej w Koniecpolu. | 2013-05-29

dodane przez: Monika Gieroń

W maju poznawaliśmy różne zawody, jakie wykonują dorośli. Przy okazji trochę marzyliśmy-kim chciałbym zostać ? Niektóre przedszkolaki już wiedzą - mamy wśród nas przyszłego lekarza, aktora, marynarza, strażaka. 29 maja dzieci wybrały się z wizytą do Państwowej Straży Pożarnej w Koniecpolu, aby zapoznać się właśnie z tajnikami pracy strażaka. W trakcie spotkania strażacy zaznajomili dzieci z ciekawostkami związanymi z ich pracą zawodową, przestrzeganiem zakazów, zachowaniem bezpieczeństwa. Dowiedziały się także, w jakich okolicznościach można wezwać Straż Pożarną, oraz jakie zadania wykonują strażacy poza gaszeniem pożarów. Przy okazji utrwaliły sobie numer telefonu do Straży Pożarnej - 998. Strażacy również zademonstrowali elementy ratownictwa medycznego, w którym uczestniczyły dzieci. Wielką atrakcją okazały się samochody strażackie. Dzieci z bliska miały możliwość podziwiać wyposażenie, jakim dysponują strażacy podczas swojej cieżkiej i odpowiedzialnej pracy. Z zaciekawieniem oglądali węże, prądownice. Każde dziecko mogło przez chwilę poczuć się strażakiem siedząc w kabinie wozu strażackiego lub przymierzając prawdziwy hełm strażaka. To przecież my kiedyś zostaniemy odważnymi strażakami. Spotkanie odbyło się w przesympatycznej atmosferze przy sygnale dzwiękowym i świetlnym wozów strażackich. 

pokaż...